Unieważnienie umowy kredytu frankowego

Dziś poruszymy temat bolączki wielu Polaków – kredytu frankowego. Czym jest kredyt frankowy? Dlaczego tak wielu osobom spędza sen z powiek? Dlaczego o nim głośno? Czy unieważnienie umowy kredytu frankowego jest możliwe?  W niniejszym artykule przybliżymy Państwu ten problem.

 

Istota kredytu frankowego

Pewnie każdy z nas słyszał o kredycie frankowym. Jednak o co dokładnie chodzi. Kredyt frankowy jest to kredyt udzielony w złotówkach, a pożyczkobiorca również oczywiście spłaca wspomniany kredyt w złotówkach. Jego istota polega na tym, że wartość indeksowana jest to franka szwajcarskiego. Powoduje to, że pożyczkobiorca został obarczony ryzykiem kursowym. Uznać należy, że wysokość każdej kolejnej raty wiążę się z niepewnością dla pożyczkobiorcy. Powinien on bowiem dokonać spłaty raty w złotówkach z uwzględnieniem kursu franka szwajcarskiego na dzień raty. Niestety, kursy walutowe oczywiście mają to do siebie, że nie są stałe i ulegają ciągłym zmianom. W sytuacji spadku wartości franka szwajcarskiego pożyczkobiorca zapewne nie miałby problemów do zmartwień i wspomniane ryzyko kursowe nie zostałoby przez niego dostrzeżone. Sytuacja potoczyła się jednak niekorzystnie dla pożyczkobiorców – wartość franka szwajcarskiego przez lata wzrosła. To spowodowało niepewność i zaskoczenie dla frankowiczów. Wiele osób bowiem zdecydowało się na zaciągnięcie kredytu frankowego, bowiem wówczas rozwiązanie to wyglądało bardzo korzystnie. Sytuacja jednak uległa zmianie. Należy przypuszczać, że wiele osób zdając sobie sprawę z możliwości niekorzystnych zmian walutowych, nie zawarli by wspomnianych umów.

 

Umowa kredytu w świetle przepisów ustawy prawo bankowe

 

Zgodnie z przepisami ustawy Prawo bankowe: „Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu” (art. 69 ustawy Prawo bankowe).  Konstrukcja przedmiotowego przepisu, a tym samym umowy kredytowej jest jednoznaczna – pożyczkobiorca zawierając umowę kredytu zobowiązuje się do zwrotu wykorzystanego kredytu, a więc w praktyce otrzymanej kwoty kredytu, wraz z odsetkami oraz zapłaty od udzielonego kredytu. W przepisie ustawodawca nie wskazał nigdzie na konieczność przyjęcia przez pożyczkobiorcę na siebie ryzyka jakie niesie ze sobą możliwość niekorzystnych zmian kursowych. Czy frankowicze mają możliwość obrony swoich praw i zwolnienia się z obowiązku ponoszenia opisanego ryzyka? Czy jest możliwe unieważnienie umowy kredytu frankowego?

 

Przełomowy wyrok w sprawie frankowiczówKredyt we frankach

 

Echem odbił się wyrok wydany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygnatura akt: VI ACa 427/18 ), w którym to wyroku unieważniono umowę kredyt frankowego. Okoliczność unieważnienia umowy wiąże się z tym, że kredytobiorca jest zobowiązany faktycznie do zwrotu jedynie tego, co otrzymał. A tym samym z uwagi na unieważnienie umowy, kredytobiorca nie jest zobowiązany do zwrotu odsetek, prowizji, a także nie musi już obawiać się konieczności dopłaty z uwagi na ryzyko kursowe. W sytuacji złożenia skargi kasacyjnej przez pożyczkodawcę w sprawie poznamy stanowisko Sądu Najwyższego. Wspomniany wyrok jest pewną wskazówką dla pożyczkobiorców, jednak należy pamiętać, że oczywiście nie jest on wiążący dla innych Sądów.

Unieważnienie umowy kredytu frankowego z uwagi na sprzeczność z regulacjami ustawy Prawo bankowe

 

Ratunkiem i szansą dla osób które zaciągnęły kredyt indeksowany do franków szwajcarskich jest podjęcie działań mających na celu unieważnienie  umowy kredytu frankowego. Czy to możliwe? W naszej ocenie tak, jednak należy pamiętać, że każdorazowo decyzja należy do Sądu. Po pierwsze należy zgodzić się, że trafnym jest powołanie się na regulacje art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, w którym to przepisie wskazano na istotę umowy kredytu. Powołany przepis ma charakter normy bezwzględnie obowiązującej, a tym samym nie ma możliwości, ażeby pożyczkodawca zmodyfikował jego postanowienia. Uznać należy ty samym, że przepis ten wyłącza możliwość waloryzacji kapitału oraz indeksowania kwoty kapitału. Oczywiście nie zapominamy o zasadzie swobody umów. Jednak nie zapominajmy również, że: „Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”.

W przepisie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo Bankowe nie wskazano również  na konieczność przyjęcia na siebie przez pożyczkobiorcę ryzyka związanego z możliwością niekorzystnych zmian na rynku walutowym. Należy również pamiętać, że pożyczkobiorca – konsument jest słabszą stroną umowy. Postanowienia umowy powinny być dla pożyczkobiorce jednoznaczne i zrozumiałe. Wydaje się natomiast, że każdorazowo dla każdego pożyczkobiorcy postanowienia umowy nie były jednoznaczne i jasne – żaden z nich nie spodziewał się ryzyka jakie niosły ze sobą umowy. To właśnie to spowodowało pewnego rodzaju społeczne oburzenie, a sprawa frankowiczów stała się głośna i medialna.

Reasumując uznać należy, że kredyt frankowy sprzeciwia się naturze umowy kredytu wskazanego w art. 69 ust. 1 prawo bankowe, co daje podstawę do wnoszenia o jej unieważnienie umowy kredytu frankowego w oparciu o art. 58 § 1 kodeksu cywilnego: „Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy”.

Co więcej, uznać należy, że zasada ustalania wysokości raty do zapłaty również została ustalona w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Pożyczkobiorca nie ma bowiem realnego wpływu na wysokość przedmiotowej raty, a co więcej, zawsze wydaje się on być dla niego niepewna.

 

Powołanie się na wyzysk

 

Nie można pominąć również powołania na instytucję wyzysku. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego: „jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy”. Pożyczkodawca bezspornie jest silniejszą stroną przedmiotowej umowy. Faktycznie to bowiem bank kształtuje postanowienia umowy, konsument nie ma na nie wpływu, a co więcej często kieruje się presją konieczności uzyskania kredytu. Nie bez znaczenia pozostaje również niewspółmierność świadczeń – pożyczkobiorca  z uwagi na zastosowanie indeksowania, ostatecznie zobowiązany jest do zwrotu znacznie wyższej kwoty aniżeli otrzymany przez niego kapitał. Co więcej, pożyczkobiorca z uwagi na zmienność kursu waluty, często nie może przewidzieć jaka ostatecznie kwota będzie od niego żądana. Ustalenie, że doszło do spełnienia przesłanek wyzysku również pozwala na walkę o unieważnienie umowy kredytu frankowego.

 

A więc jest szansa dla kredytobiorców

W naszej ocenie analiza przepisów prowadzi do wniosku, że pożyczkobiorcy mają szansę na obronę swoich praw.

Zaciągnąłeś kredyt frankowy? Nie wiesz jak wyjść z tej ciężkiej dla Ciebie sytuacji? Skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy Twoją sprawę i postaramy się udzielić odpowiedzi na nurtujące pytania.